Studenci, profesorowie i doktorzy Uniwersytetu Warszawskiego protestują przeciwko zmianom w szkolnictwie wyższym.

Protest rozpoczął się we wtorek rano i cały czas trwa. Protestujący studenci jak i pracownicy Uniwersytetu Warszawskiego spędzili noc w Pałacu Kazimierzowskiego, gdzie znajduje się siedziba rektora uczelni.

Studenci informują, że nie zaprzestaną swoich działań i kontynuują protest. Domagają się odpowiedzi od polityków co do wycofania się z najgorszych elementów tej reformy.

Sam protest został zorganizowany z powodu ustawy 2.0. Autorem jest minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin.
Uczniowie uczelni twierdzą, iż ustawa ta jest nieodpowiednio przygotowana i nieodpowiadająca na wyzwania przed którymi stoi akademia. Według nich nie spełnia także ich potrzeb przez co odbierana jest negatywnie.
Jeden z protestujących, Tadek Zinowski wypowiada się na temat ustawy mówiąc, że jest szkodliwa, ponieważ narusza autonomię uczelni i odbiera prawo do samostanowienia oraz samorządności społeczności akademickiej.

Organizatorzy protestu wystosowali 11 żądań, które dotyczą reformy uczelni. Żądają demokratyzacji, utrzymania struktury wydziałowej, zwiększenia finansowania, wzmocnienia praw pracowniczych itd.

Na balkonie rektoratu i przed budynkiem zebrało się kilkadziesiąt osób, którzy ukazywali swoje transparenty z hasłami między innymi “Żądamy demokratycznych uniwersytetów”. Podczas protestu odbywały się wykłady oraz przemówienia.
Rektor UW poinformował, że nie zatrzyma manifestacji studentów. Sam stwierdza, że reforma szkolnictwa ma więcej plusów niż zagrożeń.

Reformy bronił jej twórca, który mówi o tym, że ustawa daje potężne impulsy rozwojowe dla wszystkich uczelni w Polsce.
Ustawa ma obowiązywać od 1 października bieżącego roku. Zakłada ona między innymi zmiany w działaniu uczelni, trybie robienia doktoratu i ścieżce awansu zawodowego.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz!
Wpisz swoje imię tutaj